O autorze
Polityk, profesor nauk ekonomicznych, Jest członkinią Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, publicystka, w latach 2001–2009 posłanka na Sejm IV, V i VI kadencji, od 2009 posłanka do Parlamentu Europejskiego.

Kościelne lemingi

Kościelne lemingi występują w dwóch odmianach: sutannowej i habitowej. Kolorystyka umaszczenia sutannowych wskazuje na miejsce w stadzie. Najniżej w hierarchii stoją osobniki czarne, następnie fioletowe i czerwone. Najwyżej usytuowany król-ojciec nosi się na biało. Lemingi łączy specyficzna umysłowość, ukształtowana na seminariach duchownych, niechęć do samodzielnego myślenia, wazeliniarstwo wobec zwierzchników, mafijna mentalność, trwała tendencja do pouczania innych i wywyższenia siebie. Hierarchia w stadzie jest względnie stała. Awans następuje w wyniku wewnętrznych walk, przy czym zazwyczaj wygrywają jednostki najsprytniejsze, niekoniecznie górujące intelektem. Raz zdobyte kolorowe umaszczenie utrzymuje się do śmierci osobnika.

Kościelne lemingi deklarują wiarę w Boga, co jednak nie znajduje odzwierciedlenia w ich postępowaniu. Cechuje je całkowity brak bojaźni Bożej oraz niechęć do osobistego przestrzegania 10 przykazań i jakichkolwiek innych norm moralnych, przy równoczesnym obłędnym lęku o utratę pozycji, wpływów, a przede wszystkim materialnego zabezpieczenia swojego słodkiego, grzesznego życia. Zawodowy awans umożliwia lemingom stworzenie osobistego raju na ziemi. Korzystają z tego bez najmniejszych oporów. Dobrze wiedzą, że jest tylko tu i teraz. Czczą władzę i pieniądze. Kochają zewnętrzne atrybuty bogactwa w postaci samochodów, dobrej kuchni, przyjmowania hołdów. Purpuraci mieszkają w pałacach, czarni na plebaniach.



W co naprawdę wierzą kościelne lemingi, nie wie nikt, najprawdopodobniej nawet oni sami. Wiernym wmawiają, że:
• chodzenie przez mężczyzn w sukienkach dodaje majestatu,
• dorośli katolicy służą do dawania na tacę, a ich dzieci do zaspokajania chuci,
• można dać rozgrzeszenie za dokonanie aborcji, ale nie za stosowanie antykoncepcji,
• lepiej zarazić się wirusem HIV niż używać prezerwatyw,
• ROMA (czytaj AMOR) jest najstosowniejszym napisem na slipach młodych kleryków, zwłaszcza w Poznaniu,
• Sakramenty są wprawdzie bezcenne, ale nie udziela się ich za Bóg zapłać,
• Wawel jest prywatnym folwarkiem metropolity krakowskiego, a cmentarze parafialne - lokalnego kleru, więc mogą tam chować, kogo chcą,
• in vitro jest grzechem, bo potrzebna do zapłodnienia sperma jest uzyskiwana w wyniku masturbacji,
• in vitro, jako wyrafinowana aborcja, jest elementem cywilizacji śmierci,
• duchowa adopcja płodów jest wartościowsza niż prawna adopcja dzieci,
• najbardziej ubogacają rodzinę dzieci niepełnosprawne,
• dzieci z in vitro mają dodatkowe bruzdy,
• pedofile w sutannach to byty nierzeczywiste, wymysł rozwodników, feministek i gender,
• dzieci wchodzą biednym księżom do łóżka, bo już 10-latki mają silne potrzeby seksualne,
• ujawnianie kumpli-pedofilów jest grzechem,
• chronienie pedofilów nie wyklucza świętości,
• klimat na Dominikanie sprzyja pedofilii i ją usprawiedliwia,
• abp Michalik naprawdę się przejęzyczył w sprawie pedofilii,
• miejsce księdza-pedofila jest wśród swoich, a nie w więzieniu,
• Episkopat Polski chce stosować zasadę zero tolerancji dla pedofilów w sutannach, ale nie będzie zawiadamiał o przestępstwach organów ścigania ani płacił ofiarom odszkodowań, bo to byłaby gruba przesada,
• Komisja Majątkowa działała uczciwie, ale zwróciła Kościołowi za mało, a pogłoski, jakoby zasiadali w niej złodzieje i oszuści obrażaja Boga,
• duchowieństwu wolno więcej, a w zasadzie wszystko,
• krytyka kleru zawsze jest bezpodstawna, niedopuszczalna i obraża uczucia religijne,
• ksiądz ma zawsze rację,
• Kościół jest cacy, a nie 5 razy B (bogaty, bezkarny, bezideowy, bezczelny i bezduszny).

Część kościelnych lemingów niekoniecznie w to wszystko wierzy, bo nawet głupota ma granice, ale we własnym interesie głoszą powyższe i podobne herezje. W zamian wiodą bezkarne życie świętych krów. Jeśli, któryś się wyłamie z chóru, jest szykanowany, jako kalający własne gniazdo. Dostaje zakaz wypowiadania w mediach, jest przenoszony do gorszego miejsca pracy lub pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Niektórzy, nie mogąc znieść obłudy, fałszu, hipokryzji, sami odchodzą. Po zmianie skóry, z kościelnych lemingów stają się czarnymi owcami.

Przedstawiony powyżej katalog jest otwarty, a uzupełnienia mile widziane. Szczególnie zachęcam do aktywności (pisarskiej, oczywiście;-)) ks. Sowę, który tak uroczo skrytykował redakcję natemat.pl za brak cenzury mojego wpisu o Wszystkich Świętych. Ks. Sowa najwyraźniej przeoczył, że wraz z PRL skończył się też dyktat ul. Mysiej. Jak widać, ku rozpaczy Kościoła. W Ludowej ojczyźnie moje wpisy by nie przeszły, ale to już było, czy nie wróci więcej, zależy od wyborców. Jeśli wygra PiS, cenzura bez wątpienia wróci. Ku radości kościelnych lemingów, które w państwie policyjnym czują się, jak ryba w wodzie.
Trwa ładowanie komentarzy...